
Fotografia Eventowa | Biznesowa | Zdjęcia Ślubne
HomeBlogFotografia ŚlubnaFotograf Wilga Las Woda Agnies...
Fotograf, Wilga, Las Woda – pozornie przypadkowe zestawienie słów. Może to fragment jakiejś gry słownej lub kalambury? Nic z tych rzeczy! „Las Woda” to nazwa wyjątkowego Parku Rekreacyjno-Biznesowego w miejscowości Wilga. To właśnie tutaj Agnieszka i Piotr postanowili powiedzieć sobie „tak”, a ja miałem zaszczyt towarzyszyć im jako fotograf – a właściwie jako bierny obserwator ich wielkich emocji.
Wilga leży niespełna 60 km od centrum Warszawy, a mimo to niemal nie ma tam zasięgu telefonii komórkowej. To cudowne lekarstwo na jedną z chorób XXI wieku, jaką jest „smartwica”. Dzięki temu w czasie przygotowań w Hotelu Las Woda wszyscy byli tu i teraz.
A działo się sporo! W pewnym momencie w ruch poszły kombinerki, śrubokręty i noże typu multitool. Wszystkie te trudy po to, by skrócić pasek do spodni Pana Młodego. Po jakimś czasie wspólnych wysiłków i kilku pokrzepiających kanapkach, operacja zakończyła się sukcesem. Z Panią Młodą poszło znacznie sprawniej – kilka wprawnych ruchów pędzla wizażystki i byliśmy gotowi do ceremonii.
W drodze na leśną polanę, gdzie miała odbyć się ceremonia, zdarzył się mały wypadek (w końcu las to las, a Wilgi latają nisko!), ale nic nie było w stanie zepsuć nastroju. Ślub w plenerze w Wildze to coś pięknego. Zieleń, cisza i oni – wpatrzeni w siebie.
Emocji było mnóstwo, a jeszcze więcej było tylko baniek mydlanych. Było ich tyle, że niemal zasłoniły Nowożeńców! Składaniu życzeń akompaniowała jedna z zaproszonych artystek na wiolonczeli. Jako fan dobrych brzmień, muszę przyznać, że muzyka z Gry o Tron w wersji smyczkowej w środku lasu brzmiała niesamowicie.
Zaraz po posiłku Państwo Młodzi otworzyli parkiet pierwszym tańcem. Dzięki ekipie z Mocnej Grupy Wodzirejów, parkiet w Las Woda niemal nie przestawał być pełny. Pogoda dopisywała, a lokalizacja w leśnej głuszy zachęcała gości do zaczerpnięcia świeżego powietrza. Na zewnątrz barmani serwowali kolorowe koktajle, a wieczorem w ogrodzie odbyła się prawdziwa grillowa uczta. Dla najmłodszych (i nie tylko) dodatkową atrakcją były kolorowe piniaty.
Oj, działo się! Zapraszam Was do obejrzenia tego wyjątkowego reportażu z Wilgi.


























































































































