
Fotografia Eventowa | Biznesowa | Zdjęcia Ślubne
HomeBlogFotografia PortretowaSesja ciążowa w plenerze osobi...
Mówią, że szewc bez butów chodzi… Coś w tym jest! Choć na co dzień wykonuję mnóstwo sesji ciążowych dla moich klientek, to moja własna żona musiała się o swoją dopraszać całkiem sporo czasu. Korzystając jednak z pięknej pogody, w końcu wybraliśmy się na wspólny spacer fotograficzny by zrobić sesje ciążowa w plenerze
Postanowiliśmy podejść do tematu z przymrużeniem oka. Pierwsze zdjęcia z tej serii powstały po to, by w przyszłości łatwiej było wyjaśnić potomkowi, skąd właściwie się wziął – znaleźliśmy go w kapuście! Taka sesja ciążowa z humorem to świetna pamiątka, która wywołuje uśmiech za każdym razem, gdy zaglądamy do albumu.
Ostatnio, podczas obiadu poślubnego w warszawskiej restauracji Honoratka, rozmawiałem z menadżerką. Widząc jej pokaźny brzuch, zapytałem o zaawansowanie ciąży (wyglądała na co najmniej siódmy miesiąc!). Odpowiedź mnie zmroziła: „To dopiero 2,5 miesiąca… po prostu przytyłam 16 kilo”. No cóż, jako fotograf muszę przyznać, że kobieca sylwetka w tym stanie to absolutna zagadka natury!
Zapraszam Was do obejrzenia kadrów z naszej prywatnej przygody. Brzuch „produkcji własnej”, modelka najpiękniejsza na świecie, a efekty poniżej. Dajcie znać w komentarzach, jak Wam się podoba nasz pomysł na „kapuścianą” sesję!












