
Fotografia Eventowa | Biznesowa | Zdjęcia Ślubne
HomeBlogFotografia ŚlubnaWesele w Pałacu w Smoszewie
Pałac w Smoszewie (czasem zwany Pałacem Smoszewo) to dla mnie prawdziwe odkrycie sezonu ślubnego i wyjątkowe miejsce na organizację wesela pod Warszawą. Do tej pory nigdy tam nie trafiłem, ale tego lata miałem ogromną przyjemność tam pracować.
Okazały pałac, zbudowany niemal na skarpie wiślanej, otoczony jest 7 hektarami parku krajobrazowego, obfitującego w piękny starodrzew, w tym majestatyczną 400-letnią Lipę. Właśnie to malownicze i historyczne miejsce wybrali na swój ślub Witalina i Filip.
Pierwszy kontakt w temacie tego ślubu miałem z Mamą Witaliny. Miły głos w słuchawce zapytał mnie o dostępność. Gdy odpowiedziałem, że termin mam wolny, usłyszałem litanię zachwytów na temat moich zdjęć – moja próżność została pięknie połechtana! 😉
Wisienką na torcie było to, gdy powiedziałem, że moje usługi fotograficzne kosztują sporo mniej niż 10 tysięcy złotych – głos w słuchawce wyznał mi miłość! Pośmialiśmy się, po czym usłyszałem, że córka, Witalina, skontaktuje się ze mną. Głos miał rację. Spotkaliśmy się i szybko załatwiliśmy formalności, a ja dowiedziałem się, że wybrali Pałac w Smoszewie na wesele. Wiosną, przed ślubem, spotkaliśmy się jeszcze na sesji narzeczeńskiej, ale o tym będzie oddzielny wpis!
To była upalna i słoneczna sobota. Zaczęliśmy zdjęcia wcześnie rano od przygotowań, w luźnej i nieśpiesznej krzątaninie. Pałac w Smoszewie tętnił życiem: florystki szykowały bukiety, obsługa nakrywała do stołów, wizażystka malowała kolejne osoby, a DJ Błażej rozkładał sprzęty. Całą tę krzątaninę uzupełniały zwierzęta – cztery psy i kot. Krótko mówiąc: jako fotograf Pałac Smoszewo miałem co fotografować!
W trakcie przygotowań odbyło się krótkie błogosławieństwo z pięknymi białoruskimi akcentami w postaci ikony zawijanej w obrus.
Gdy wszyscy byli już gotowi, udaliśmy się do malutkiego kościółka, oddalonego o kilkaset metrów od Pałacu Smoszewo. Państwo Młodzi do ślubu jechali Maybachem (ucinam spekulacje: to nie był samochód od pana Stanisława z Warszawy! 😉).
Po nastrojowej ceremonii wróciliśmy do Pałacu w Smoszewie. Goście przywitali Nowożeńców na pałacowym tarasie oraz w przyległym ogrodzie z widokiem na wolno płynącą Wisłę. Witalina jest bardzo ekspresyjną dziewczyną, co pięknie pokazała w czasie powitania chlebem i solą.
Po posiłku, a tuż przed pierwszym tańcem, korzystając ze złotej godziny, porwałem Parę Młodą na krótką mini sesję plenerową w parku, co zaowocowało pięknymi, nastrojowymi kadrami. Po niej nadszedł czas na dzikie tańce, hulanki i swawole! Obok pałacu zaparkował również PhotoBus, czyli fotobudka na kołach, zapewniając dodatkową atrakcję dla gości.
To był niezapomniany dzień. Zapraszam do obejrzenia obszernego reportażu z wesela w Pałacu w Smoszewie. Jeśli szukasz fotografa na wesele w Pałacu Smoszewo, skontaktuj się ze mną!