Pod koniec maja miałem przyjemność popełnić pierwszą w życiu sesje ciążową. Ofiarą moich aparatów padła Ola z mężem Maćkiem, którym to rok wcześniej robiłem reportaż ślubny.










Pod koniec maja miałem przyjemność popełnić pierwszą w życiu sesje ciążową. Ofiarą moich aparatów padła Ola z mężem Maćkiem, którym to rok wcześniej robiłem reportaż ślubny.










Bardzo sympatyczna sesja – kolorowo i bez zadęcia! 😀 Gratulacje dla przyszłych rodziców 🙂